Szczera i osobista relacja: salon samochodowy w Genewie 2016

Ten artykuł ma 3 strony:

Wybrana piątka

Już na wstępie postanowiłem, że nie będę wsiadał do wszystkich samochodów, do których się da. W ten sposób ostatecznie nie pamiętałbym żadnego wnętrza, nawet gdyby każde z nich byłoby wyjątkowe. Sam sobie narzuciłem ograniczenie do pięciu samochodów. Musiałem więc wybierać z rozmysłem.

Moją wyjątkową piątkę otwiera Alfa Romeo Giulia. Ten samochód to bardzo ważny produkt dla włoskiego producenta i jeśli przyniesie powrót tej marki na szczyt, zapisze się wielkimi literami w jej historii. Nie mogłem więc odmówić sobie dokładnego przyjrzenia się wnętrzu Giulii. Zapowiada się dobrze — materiały robią dobre wrażenie, a sam projekt jest jednym z zgrabniejszych w segmencie. Łączy niemiecką prostotę i ergonomię, która jest niezbędna, by powalczyć z BMW i Audi, z włoskim charakterem.

Kolejny samochód, który wybrałem, to McLaren 675LT Spider. Fenomenalna brytyjska marka, odpowiadająca za stworzenie mojego numeru 1 w całej historii motoryzacji, czyli modelu F1, znów przywiozła do Genewy świetny zestaw. 675LT był dobrym wyborem z całego kompletu — siedząc w tym samochodzie można naprawdę poczuć się jak w wyjątkowej, sportowej maszynie. Kierownica fantastycznie leży w rękach, fotel dokładnie otula, a prawy pedał aż prosi o dociśnięcie do podłogi.

Czy Viper przetrwa? Oby - takich samochodów się już po prostu nie robi.

Trzeci na liście jest wóz, do którego wsiadałem trochę ze smutkiem, bo miałem z tyłu głowy, że to coś w rodzaju pożegnania. Niewykluczone, że po raz ostatni na targach samochodowych wsiadłem do Vipera. Wersja ACR to absolutny sportowy majstersztyk — ma wielki spojler, potężny silnik, niesamowite proporcje i ciasne, surowe wnętrze, w którym drążek zmiany biegów stawia taki opór, że mógłby zastąpić siłownię. Takich samochodów się już po prostu nie będzie robić. Jeśli ten wóz z piekła rodem odejdzie, umrze wyjątkowy kawałek motoryzacji.

Wnętrze Lotusa Evory 410 Sport

Już przed targami, pisząc newsa o nowej Evorze 410 Sport założyłem sobie, że koniecznie muszę zasiąść za sterami tej maszyny. To jeden z elementów planu, który ma postawić jedną z moich ulubionych marek na nogi. Na dodatek Lotus dosyć odważnie go wycenił — jest tańszy od 911 o podobnych osiągach, ale znacznie droższy od bliższego mu torowego chuligana z tej samej stajni — Caymana GT4. Wnętrze Evory jest jak na tę surową markę wykonane ponadprzeciętnie dobrze i naprawę nie miałem chęci z niego wysiadać, póki nie zobaczyłem przez okno Elise'a 250 Cup. W tym momencie mój mózg przestał pracować. Musiałem tam wsiąść. Dzięki temu przypomniałem sobie za co tak lubię Lotusy. Drzwi zamknęły się jak klapa od śmietnika — narobiłem tym więcej hałasu niż Citroën wokół marki DS przez ostatni rok. Wnętrze Elise'a jest surowe i toporne, wręcz siekierą ciosane. Ale przy tym jest tak cudowne. To prawdziwy sportowy wóz, który chciałoby się zabrać na tor i cieszyć się nim nie zważając na klaustrofobiczne wnętrze. Tu liczy się krótki drążek zmiany biegów, drobna kierownica i głębokie fotele.

Zobacz również: Zaglądamy do wnętrza Volkswagena ID.3

Lotus Elise Cup 250 od środka - prosto, surowo, idealnie

Przez ten chwilowy brak połączenia z własną głową zapomniałem, że numerem 5 miało być Porsche 911 R. Niestety, tę randkę będę musiał odłożyć na inną okazję.

Salon samochodowy w Genewie w tym roku był fenomenalny — nie brakowało historycznych premier, które zapamiętamy na długo. Ja będę pamiętał też ból w plecach i w nogach po dwóch dniach nieustającej wędrówki ze statywem i gratami fotograficznymi na ramieniu. Żałuję tylko, że tak krótko zabawiłem za sterami Vipera.

Jeśli jesteście głodni większej liczby zdjęć, zapraszam do naszej dwuczęściowej relacji:

Salon Samochodowy w Genewie 2016 — nasze zdjęcia [cz.1]

Targi samochodowe w Genewie przebiegły pod znakiem mocnych premier sportowych i rynkowych. Byliśmy na miejscu i przywieźliśmy dla Was ponad 400 zdjęć…

Salon Samochodowy w Genewie 2016 — nasze zdjęcia [cz.2]

Zapraszamy na drugą część naszej fotograficznej relacji z salonu samochodowego w Genewie. W tej części odwiedzamy stoiska między innymi Lamborghini,…

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Blogi:

10 najważniejszych pytań o sezon 2015 Formuły 1 Oplowska klasa Premium - Opel Insignia Mercedes-Benz CLA 200 Shooting Brake Orange Art Edition - test [wideo] Pin-Up Racing Team - nowy zespół wyścigowy Najlepsze motoryzacyjne czasopisma Lexus LC 500h – test [wideo] Filmowo-motoryzacyjne podsumowanie tygodnia [28.12.2013] Mercedes-Benz V 250d AMG Line – test [wideo] Giełda klasyków: Wyścigowe legendy w Paryżu MotoOrkiestra Toruń 2015 Trzy razy Honda Aston vs Lambo