POM #1: noc na kołach z Renault Mégane R.S. 275 Trophy

O tym, że coś, co zwykłem robić od czasu do czasu ma swoją nazwę, dowiedziałem się około dwa lata temu. To coś to POM, czyli powolny objazd miasta.

Ten artykuł ma 2 strony:

Noc na kołach z Renault Mégane R.S. 275 Trophy

Od kilku lat rozwój kultury motoryzacyjnej w Polsce nabiera coraz większego tempa. Zloty przyciągają coraz więcej uczestników i widzów. Nie powinniśmy osiadać na laurach, tylko dalej szerzyć ideę automobilizmu jako formy spędzania wolnego czasu. W końcu to po tym odróżnia się zwykłego kierowcę od miłośnika motoryzacji: dla pierwszego cel jazdy jest na końcu podróży, dla drugiego podróż jest celem.

Do czerpania przyjemności z jazdy wcale nie trzeba trasy przez Góry Fogarskie. Wystarczy samochód i odpowiedni nastrój. Tu dochodzimy do POM-ów. W nazwie jest co prawda miasto, ale to należy traktować z przymrużeniem oka. Chodzi przede wszystkim o jazdę, bez pośpiechu, bez konkretnego celu, który można wskazać palcem na mapie. POM jest idealnym sposobem na relaks i oderwanie się od problemów dnia codziennego. Poza tym nic tak dobrze nie pozwala poczuć klimatu okolicy jak właśnie jej powolny objazd. Gwar nocnych ulic, cisza prowincji — nieważne co Ci sprawia przyjemność. Po prostu wsiądź w samochód i jedź tym się nacieszyć. I nie trzeba pędzić, bez względu na moc pod maską. Właściwie im mocniejszy samochód, tym lepiej się jeździ wolno — w końcu nic nikomu nie musisz udowadniać. Wystarczy świadomość, że możesz jechać bardzo szybko. Ale nie chcesz. I teraz tego nie potrzebujesz.

Jest jednak pewien haczyk. Łatwo zrobić z POM-u tani lans. Muzyka jest (dla mnie) nieodłącznym elementem tych powolnych jazd, podobnie jak opuszczona szyba, dzięki której zamiast chłodzić się klimatyzacją, można poczuć powiew nocnego powietrza i lepiej wsłuchać się w puls miasta. Ale wystarczy przy otwartym oknie puścić ją trochę za głośno, by zamienić się w jeżdżący melanżowóz. A nie o to chodzi. Naturalnie, POM jest dla kierowcy i to on decyduje jak chce się nim cieszyć, więc z pewnością nie zabraknie osób, które nie zgodzą się ze mną w kwestii lansu i głośnej muzyki.

Zatem, na co czekasz? Weź dzisiaj swój samochód w nocną podróż. Zaznaj chilloutu w formie idealnej dla automobilisty. Czy znów spędzisz ten wieczór przed telewizorem, by następnego dnia nie pamiętać nawet jaką papkę znów oglądałeś? Chcesz mieć z kim rozmawiać, weź pasażera. Chcesz pomyśleć i się odprężyć, jedź sam. Ale nie gnij w domu, kiedy jeszcze noce są ciepłe.

Dzisiejsze zdjęcia pochodzą z POM-u z początku wakacji, kiedy przed moim domem parkowała cudowna Renault Mégane R.S. 275 Trophy. Taki samochód nie powinien stać. POM zacząłem po zrobieniu zdjęć do testu, koło północy. Meg była tak cudowna, że jazdę zakończyłem dopiero gdy zaczęło świtać. Musiałem co prawda trochę wspomóc się kawą, ale ten samochód był naprawdę wyjątkowy i wiedziałem, że drugiego spotkania z R.S. 275 Trophy już raczej nie będzie. Trzeba było zatem wykorzystać tę randkę ile się dało.

Na koniec jeszcze kilka słów o muzyce. Czasem przyjemnie jeździ się w ciszy, innym razem bardziej klimatycznie jest ze ścieżką dźwiękową. Ja zazwyczaj zaczynam od czegoś mocniejszego, by później przejść do lżejszych numerów. Cześć zestawu ze spotkania z Mégane znajdziecie na następnej stronie.

Zachęcam Was do dzielenia się swoimi zdjęciami z POM-ów. Możecie je przesyłać na mariusz.zmyslowski@autokult.pl. Jeśli uzbiera się większa liczba zdjęć, z przyjemnością zrobię z nich za jakiś czas galerię.

Noc na kołach z Renault Mégane R.S. 275 Trophy — galeria zdjęć

Renault Mégane R.S 275 Trophy — test, opinia, spalanie, cena

Co roku testujemy blisko 200 samochodów. Przez redakcję przewija się więc wiele maszyn, w tym auta sportowe, luksusowe, terenowe a także gromada…

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Zobacz więcej artykułów z serii: POM: noc na kołach z...

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Styl życia:

Odwiedziliśmy kino samochodowe pod Narodowym Nietypowe gadżety samochodowe: w sklepie Ferrari Bloguj na platformie Autokult.pl i zdobądź książki Clarksona! Motoryzacja w biurze [cz.2] : akcesoria Ferrari Motoryzacyjne spinki do mankietów od producentów samochodów Zaplanuj podróż i wygraj nawigację Mio Spirit 5450 LM [konkurs] Mio Spirit 7550 LM - test nowej uniwersalnej nawigacji samochodowej Gra F1 2015 – recenzja Mad Max: Fury Road – szalona bitwa na drodze w postapokaliptycznym świecie [kino samochodowe] Motoryzacja w biurze [cz.1] : akcesoria Porsche Tory wyścigowe na ścianie - sztuka dla osób z benzyną we krwi Rowery marek samochodowych - konwencjonalne rowery Peugeota [cz.4] Gran Torino - drugoplanowy tytułowy bohater [kino samochodowe] Rowery marek samochodowych - hybrydowe rowery Peugeota [cz.3] Samochodowe akcesoria na lato - okulary [cz.1] The World's Fastest Indian - prawdziwa historia na srebrnym ekranie [kino samochodowe] Legendarny błękit i pomarańcz, czyli ubrania i gadżety w barwach Gulfa [część 1] Rowery marek samochodowych - elektryczny majstersztyk, M dla kuriera i górska bestia BMW [część 2] Project CARS - recenzja gry 4 nowe zegarki na cześć Ayrtona Senny od TAG Heuera Le Mans ze Stevem McQueenem - zachwyt nad fatalnym kinem [kino samochodowe] Ricardo Santos zachwyca genialnymi w swej prostocie ilustracjami Lampka biurowa zbudowana z silnika Sklepy dla motomaniaków: Curb [część 1]

Popularne w tym tygodniu:

Wehikuł czasu